22.11.2012

Cel


Uciekaj, uciekaj! Wypatrzyłem cię, wybrałem. Taką delikatną, wiotką i piękną. Twoje przerażone oczy nie robią na mnie wrażenia.

Gonię, by dopaść. Dopadam, by zabić.

Potrzebuję tej śmierci. Przeraźliwego krzyku, namiastki walki. Pożądam chrzęstu łamanego karku, dźwięku prucia się skóry na brzuchu. Smaku krwi na języku.

Jestem bestią, paskudnym drapieżnikiem, który nie zna litości, nie ma w sercu boga – żadnego, nigdy.

Decyduję o twoim być albo nie być. Staję się oprawcą, bo tak podpowiada mi instynkt. Musisz zrozumieć, duszko. Jestem tylko tym, kim jestem. Nikim więcej. Wygłodniałym drapieżnikiem o wielkich kłach. Głodnym – w każdym tego słowa znaczeniu.

Jestem wilkiem. Uciekaj, sarenko! 



0 Opinia:

Prześlij komentarz

Wzbij słowami pióra, wzrusz, wścieknij. Wszystko, co konieczne.