18.01.2014

Nie zmieni


Wąż nie zmieni swojej krętej natury, nawet kiedy się wśliźnie w prostą rurę bambusową.
— Przysłowie chińskie

Kiedy człowiek wzrasta w przekonaniu o własnej wyższości nad innymi, może przegapić moment, gdy zacznie czołgać się pod stopami tych, którymi dotąd pogardzał. Jak na ironię, godłem twojego domu jest wąż, Draco, podpowiadał udręczony umysł młodego mężczyzny. Ten, sparaliżowany strachem, zamarł w półruchu. Byle przeżyć, nic więcej! Choć wokół umierali ludzie i śmigały z wizgiem promienie zaklęć. Jeśli miał wybrać stronę, Draco wybierał życie.
Chciał przetrwać! Zniknąć, schować się, uciec! Nie nadawał się do walki, o tej prawdziwej nie miał najmniejszego pojęcia. Tylko garść złudzeń.
Gdzieś zniknęły wyuczone maniery, dumnie zadarty podbródek, sztywne plecy. Draco Malfoy, zgarbiony i przerażony, uświadamiał sobie w każdej sekundzie bitwy o Hogwart, że pieniądze i pochodzenie tym razem nie znaczyły nic.
Jego krew, czysta i arystokratyczna, plamiła posadzkę tak samo jak krew szlam. Mieszała się z kurzem i brudem, a blondyn myślał wyłącznie o tym, jak oślizgły jest jego strach. Jak zmusza go do pełzania, kusząc złudzeniem, że jeśli Draco skuli się jeszcze bardziej, nikt go nie zobaczy.
Był blady jak upiór, histeria niemal uniemożliwiała mu oddychanie. Zredukowany do instynktów, stał tam, kuląc ramiona i patrzył na nich. Patrzył na dawnych kolegów, wrogów i pozornych sprzymierzeńców. Stał i nie robił nic, jak przystało na arystokratę.

0 Opinia:

Prześlij komentarz

Wzbij słowami pióra, wzrusz, wścieknij. Wszystko, co konieczne.