Aneta karcąco przyjrzała
się swojemu odbiciu w lustrze. Koleżanki namówiły ją na wyjście do klubu. Aśka
pożyczyła obcisłą, czerwoną sukienkę, która miała przyciągać uwagę facetów.
Wszystko nie tak jak na co dzień. To nie był jej świat.
Jednak, po wyjściu z
toalety, pozwoliła tłumowi się poprowadzić. Kluczyła chaotyczną ścieżką między rozbawionymi
ludźmi, aż wpadła na mężczyznę. Uśmiechnął się do niej zachęcająco. Zanim
uciekła spłoszona, złapał jej nadgarstek i przekrzykując muzykę, zaproponował:
– Może zatańczymy?
Przecież nie mogła
zobaczyć wilka wytatuowanego na jego plecach, nie od razu.
----------------------------------------------------
Tekst powstał na potrzeby konkursu organizowanego przez portal Szuflada:
Zasady konkursu
Wyniki konkursu
0 Opinia:
Prześlij komentarz
Wzbij słowami pióra, wzrusz, wścieknij. Wszystko, co konieczne.