12.12.2012

Głupie

Siadasz na podłodze obok szczeniaka. Rozczula cię swoją nieporadnością, a także tym, jak ufnie wtula głowę w ludzkie dłonie. Naiwnie łatwo oddaje serce i nie oczekuje niczego w zamian. Jest psem, inaczej nie potrafi. Nawet gdyby chciał. Ale nie chce nigdy.
Taka lojalność jest głupia. Jest nie na czasie. Nie sprawdza się w świecie, w którym łatwiej coś wyrzucić, niż oddać do naprawy. Nie przystaje również do ludzi-wymówek – wybrakowanych egzemplarzy, którzy swoją dysfunkcją kaleczą innych. Ostre krawędzie niewierności są tak różne od miękkiej sierści psa. Zimne spojrzenie, płytkie spojrzenie, spojrzenie powierzchowne, dotykają tak odmienne od tego, co oferują nawet przeciętne psie oczy. Wyjątkowe oczy psa zapamiętasz na zawsze, choćby pies miał je zamknięte lub ślepe.
Sierść wszędzie też jest głupia, ślina na nowej bluzie również (w dodatku irytuje). Głupie jest szczekanie w środku nocy, bo sąsiad z mieszkania obok, pijany, nie radzi sobie z otwarciem drzwi. Idiotyczne jest wręcz to, że człowiek mówi, pies słyszy i niby nawet słucha, a za moment robi coś zupełnie przeciwnego.
– No, przecież mówię do ciebie, ty psie! Usiadłbyś, jak do ciebie mówię, a nie tak stoisz – tłumaczysz mu lub jej – jeśli to (pardon!) suka. Pies z jakiegoś niewiadomego powodu, zamiast usiąść, stoi. Czasem się położy, pokazując brzuch.

Ale ty siadasz na podłodze obok szczeniaka, wybierasz go i zabierasz. Trochę go sobie zawłaszczasz, krzyczysz światu półszeptem, że to twoja własność. Masz do tej merdającej własności prawo.
Tak to sobie tłumacz.

Głupie są śmierdzące pierdnięcia, które rozśmieszają do łez i przyprawiają o mdłości. Głupie jest łapczywe połykanie chleba rozsypanego na trawniku dla ptaków, choć w domu czeka na czworonoga jego własne jedzenie. Jakże kretyńskie jest to skakanie wokół, kiedy człowiek wraca do domu. Nieważne, czy na osiem godzin wyszedłeś do pracy lub na chwilę do sklepu, zawsze ten entuzjazm. Niewzruszony obojętnością, stały w chaosie podskoków, plątaninie łap z ogonem.
– Głupi kundlu, chodź wreszcie! – krzyczysz, bo marzną ci nogi, a pies właśnie zwąchuje ostatnie wiadomości z latarni na rogu. Widzisz, jak delikatnie drga prawe, łaciate ucho. Nie ogłuchł jeszcze, po prostu cię ignoruje. Psie ciało reprezentuje prosty komunikat: za moment.
Złośliwy idiota, kretyn, a nawet dosłownie sukinsyn – ten pies.

Jeśli więc ośmielasz się twierdzić, że czworonóg jest głupi, brakuje mu mózgu, ten mózg gdzieś zgubił lub porzucił – jak nie przebierając – psa, wtedy pomyśl. Na moment zastanów się nad sobą, czego tobie brak? Cierpliwości, empatii, dziecięcego entuzjazmu. Chwili wolnego czasu.
Rzeczywistość cię goni jak pies goni swoją ukochaną piłkę. Jak patyk. Jak liście poderwane przez wiatr.
Potem realia, po psiemu, choć nie do końca, memłają w pysku każdą myśl lub emocję.

Pies – czasem tego nie chce – patrzy do wnętrza człowieka.
Mądrze pozwala ci na mówienie do siebie, choć udajesz, że rozmawiasz z nim. Kładzie łeb, ciężki od psich marzeń, na twoim kolanie w tej odpowiedniej chwili z wyczuciem właściwym tylko fachowcom. Zwija się na zmarzniętej stopie, żebrze o ostatni kęs kolacji.

Pies jest. To, co z tym robisz, bywa naprawdę głupie. Pogódź się z tym. 

3 komentarze:

  1. Mam siniaki na rękach, bo mój pies miał ochotę na chwilę zabawy i nie zauważył, że psem nie jestem. I też mu powiedziałam, że jest głupi, zanim weszłam do domu.
    Po chwili wyszłam. A on siedział na śniegu i wlepiał swoje wierne ślepia w drzwi. To też było głupie, bo ma krótką sierść i marznie. A ma przecież taką ciepłą budę, mógł się schować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty się podpisałaś, słońce, co? Zabiło mnie to. Że Gupol - okej, ale Tucznik?!

      Szkrzydlak

      Usuń
    2. Bo mam tu konto i ono się tak nazywa - od lat :D

      Usuń

Wzbij słowami pióra, wzrusz, wścieknij. Wszystko, co konieczne.